Każdy mieszkaniec Singapuru ma mieć do 2015 r. bardzo szybkie łącze internetowe. To plan rządowy, który zakłada, że Singapur stanie się pierwszym na świecie państwem z powszechnym dostępem do internetu i gdzie wszystkie sprawy da się załatwić, nie stojąc w gigantycznych kolejkach.
To ma być najnowocześniejszy system na świecie. Bezprzewodowa, bardzo szybka - do 1 gigabita na sekundę - łączność ma objąć cały Singapur. Władze chcą, by
obywatele mieli dostęp do internetowej telewizji czy wideokonferencji. Do tego projekt zakłada, że wszystkie sprawy urzędowe można będzie załatwić przez sieć.
Władze wierzą, że dzięki temu Singapurczycy będą najlepiej poinformowanym społeczeństwem świata, a swoją wiedzę przełożą na rozwój całego państwa.
Koszt całego systemu to aż trzy miliardy dolarów, a o kontrakt biją się Siemens i Motorola.
Na razie nie wiadomo, ile mieszkańcy Singapuru będą musieli płacić miesięcznie za tak szybki internet. Władze obiecują jednak, że podstawowe, 512-kilobitowe łącze, będzie bezpłatne.
Władze wierzą, że dzięki temu Singapurczycy będą najlepiej poinformowanym społeczeństwem świata, a swoją wiedzę przełożą na rozwój całego państwa.
Koszt całego systemu to aż trzy miliardy dolarów, a o kontrakt biją się Siemens i Motorola.
Na razie nie wiadomo, ile mieszkańcy Singapuru będą musieli płacić miesięcznie za tak szybki internet. Władze obiecują jednak, że podstawowe, 512-kilobitowe łącze, będzie bezpłatne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|