Podróż do wybrzeży hiszpańskich wysp musiała być diabelską torturą. Przez tę część Europy przechodzi właśnie fala niespotykanych upałów. Nic dziwnego, że 150 odwodnionych imigrantów z trudem opuszczało łodzie, którymi dopłynęli do Teneryfy i Gomery. Dzień wcześniej na wyspę Gran Canaria dotarły dwie łodzie przewożące blisko setkę Afrykańczyków.
Dla większości wyprawa okaże się krótkim i kosztownym wypadem do Europy. Unia oficjalnie mówi, że nie życzy sobie takich gości i odsyła ich do domu.