Chcieli dotrzeć do raju, a trafili do piekła. W ciągu doby do Wysp Kanaryjskich dopłynęło łodziami blisko 250 wycieńczonych imigrantów z Afryki. Jeden z nich nie przeżył tej makabrycznej podróży. Dwunastu innych, w ciężkim stanie, zostało przewiezionych do szpitala.
Podróż do wybrzeży hiszpańskich wysp musiała być diabelską torturą. Przez tę część Europy przechodzi właśnie fala niespotykanych upałów. Nic dziwnego, że 150 odwodnionych imigrantów z trudem opuszczało łodzie, którymi dopłynęli do Teneryfy i Gomery. Dzień wcześniej na wyspę Gran Canaria dotarły dwie łodzie przewożące blisko setkę Afrykańczyków.
Dla większości wyprawa okaże się krótkim i kosztownym wypadem do Europy. Unia oficjalnie mówi, że nie życzy sobie takich gości i odsyła ich do domu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|