Policja w Sao Paulo dostała telefon od internautki z Kanady, która przeczytała o desperackim planie nastolatka. Gdy wyszedł z pokoju rozmów przestraszyła się, bo nie mogła się z nim w żaden sposób skontaktować. Jej obawy okazały się, niestety, słuszne.

Nie wiadomo, czemu chłopak się zabił. Odpowiedzi udzielić może zapis rozmów z dysku twardego komputera. Policja nie wyklucza, że do tragicznego czynu pchnęło go coś, co usłyszał od znajomych z internetu.