Dzięki temu amerykańska granica z Kanadą, do tej pory niezawodna miejscówka przerzutu nielegalnych imigrantów, ma być najlepiej strzeżoną granicą na świecie. Stanie tu mur, złożony z zasieków i najnowocześniejszych technologii jak superczułe kamery, detektory ruchu i zdalnie sterowane pojazdy.
Amerykańscy kongresmeni już przyklasnęli pomysłowi. Obwarować granicę chce też prezydent George Bush, który jeśli tylko stosowna ustawa przejdzie w Senacie, zapowiedział, że również ją podpisze.
Jednak takie izolowanie się od sąsiadów nie do końca pasuje samym Amerykanom. Są zdziwieni, że muszą odgradzać się nie tylko od Meksyku ale i od Kanady. Kanadyjczycy, co zrozumiałe, też nie są zachwyceni. "Mur jest niepotrzebny. Poza tym nie rozwiąże żadnego problemu. Bariera będzie przeszkodą tylko dla debiutujących przemytników czy przestępców. Prawdziwi <fachowcy> zawsze znajdą sposób" - mówi DZIENNIKOWI Michael Byers prezes Centrum Globalnej Polityki Prawa Międzynarodowego w Kanadzie. I jak dodaje to może popsuć relacje między sąsiadami
I choć procent nielegalnych imigrantów przekraczających kanadyjską granicę jest znacznie niższy niż w przypadku Meksyku, Amerykanie wyraźnie stosują zasadę: przezorny zawsze ubezpieczony.