Dziennik Gazeta Prawana logo

Saddam zawiśnie dopiero za miesiąc?

12 października 2007, 14:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Saddam Husajn jest już w rękach Irakijczyków - informują Amerykanie. Jeśli to prawda, to oznacza to rychłą egzekucję byłego dyktatora. Jednak władze irackie zaprzeczają. Husajn pożegnał się już z rodziną. "Jest szczęśliwy, że umrze jako męczennik" - opowiada jego adwokat.

Saddam wie, że może nie dożyć Nowego Roku. Wychodząca w Londynie arabska gazeta "Al-Hayat" podała, że były dyktator zostanie powieszony w najbliższych dniach. Podobną informację przekazał wysoki rangą członek administracji Busha.

Jednak Irakijczycy tonują nastroje. Ich zdaniem były dyktator może zostać stracony nie wcześniej niż 26 stycznia przyszłego roku. A poza tym zaprzeczają, że Saddam znajduje się już w ich rękach.

Jedno wiadomo na pewno: szubienica ma stanąć w Zielonej Strefie w Bagdadzie - najbardziej chronionej części miasta. Husajn zginie zatem tuż pod drzwiami większości zagranicznych ambasad i siedzib nowych irackich władz.

Pytanie tylko, czy irackie władze będą na tyle odważne, by podać termin egzekucji Saddama? Były dyktator ma wciąż wielu zwolenników. To może skończyć się wielkimi zamieszkami. Możliwe więc, że Husajn straci życie po kryjomu i o wszystkim dowiemy się po jego śmierci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj