Dziennik Gazeta Prawana logo

Utkwiła w windzie na kilka dni

12 października 2007, 14:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prawdziwy koszmar przeżyła pewna paryżanka. Bo gdy jechała windą do swej przyjaciółki, ta stanęła w miejscu. A że nikt nie odpowiadał na jej wołania o ratunek, musiała czekać trzy dni na pomoc. Lekarze twierdzą, że odnaleziono ją w ostatniej chwili.

Dziewczynę uratował mechanik. Przyszedł wreszcie naprawić windę i, gdy zaczął grzebać w mechanizmie, usłyszał cieniutki pisk. Otworzył drzwi i znalazł wycieńczoną dziewczynę, która nie miała już siły krzyczeć.

Okazało się, że utkwiła w kabinie trzy dni temu. Na początku krzyczała, a gdy nikt nie słyszał jej rozpaczliwych wrzasków o pomoc, opadła z sił. Siedziała nieruchomo, czekając na śmierć. Na szczęście, gdy usłyszała kogoś blisko nieczynnej kabiny, zaczęła piszczeć.

Rozwścieczony ojciec dziewczyny zamierza oskarżyć administrację budynku o narażenie jego córki na śmierć. Bo gdy wcześniej błagał, by administracja sprawdziła wszystkie zakamarki budynku, dostał po kilku godzinach odpowiedź zarządcy, że dziewczyny na pewno nie ma na terenie nieruchomości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj