Dziewczynę uratował mechanik. Przyszedł wreszcie naprawić windę i, gdy zaczął grzebać w mechanizmie, usłyszał cieniutki pisk. Otworzył drzwi i znalazł wycieńczoną dziewczynę, która nie miała już siły krzyczeć.
Okazało się, że utkwiła w kabinie trzy dni temu. Na początku krzyczała, a gdy nikt nie słyszał jej rozpaczliwych wrzasków o pomoc, opadła z sił. Siedziała nieruchomo, czekając na śmierć. Na szczęście, gdy usłyszała kogoś blisko nieczynnej kabiny, zaczęła piszczeć.
Rozwścieczony ojciec dziewczyny zamierza oskarżyć administrację budynku o narażenie jego córki na śmierć. Bo gdy wcześniej błagał, by administracja sprawdziła wszystkie zakamarki budynku, dostał po kilku godzinach odpowiedź zarządcy, że dziewczyny na pewno nie ma na terenie nieruchomości.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
