Dziennik Gazeta Prawana logo

Dwoje dzieci utonęło w samochodzie

12 października 2007, 14:55
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Życiem zapłaciły za bezmyślność dorosłych. Rodzice zostawili samochód z dziećmi na pochyłej przystani nad Dunajem, niedaleko Mohacza. Maluchy zwolniły hamulec i auto stoczyło się do wody. Pomoc przyszła za późno.

Rodzice poszli kupić bilety na prom. Zostawili w samochodzie dwójkę swoich kilkuletnich dzieci. Maluchy kręciły kierownicą, wciskały przyciski, kręciły pokrętłami, aż... zwolniły ręczny hamulec. Samochód stoczył się prosto w wartki nurt Dunaju. Zrozpaczeni rodzice wezwali pomoc, ale policyjni nurkowie nie mogli już nic zrobić.

Zatopionego auta z dziećmi szukali przez trzy godziny. Okazało się, że silny prąd przeciągnął samochód po dnie aż 60 metrów dalej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj