Zobaczył, jak ktoś spada na tory kolejki w metrze. Na peron już wjeżdżał pociąg. Nie wahał się ani chwili. Skoczył na tory i przycisnął człowieka swoim ciałem do ziemi. Tak uratował mu życie. Media natychmiast okrzyknęły dzielnego pasażera nowojorskiego metra bohaterem.
Wesley Autrey, 50-letni weteran marynarki wojennej i robotnik budowlany, stał z dwiema córkami na peronie metra na Manhattanie. Gdy stojący obok młody mężczyzna zasłabł i nieprzytomny osunął się na tory, Autrey natychmiast skoczył mu na ratunek. Pociąg nie zdążył wyhamować, ale wagony tylko drasnęły leżących na torach obu mężczyzn.
Uratowanym okazał się 20-letni student Nowojorskiej Akademii Filmowej, Cameron Hollopeter. Odwieziono go do szpitala. Autrey nie pozwolił zabrać się do szpitala. "Nie zrobiłem nic nadzwyczajnego" - powiedział tylko i otrzepał się z kurzu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|