17 zabitych, 50 rannych. Oto bilans krwawej serii porannych zamachów w Bagdadzie. Terroryści odpalili dziś aż pięć bomb. Wszystkie ukryto w samochodach.
Trzy ładunki wybuchły na zatłoczonym targowisku na południu miasta. Terroryści chcieli jednocześnie zamordować jak najwięcej osób. Nie obchodziło ich, że o tej porze na ryneczku są głównie kobiety. Bomby zabiły aż 10 osób, a 30 ciężko raniły.
Potem wybuchły dwa inne samochody pułapki. Jeden także na południu miasta. Bomba zabiła trzy osoby. Drugie auto eksplodowało w centrum miasta. Bandyci czekali, aż w pobliżu przejedzie patrol irackiej policji. Pojazd stał na ruchliwej ulicy - zginęły cztery osoby, a 10 jest rannych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|