Na wątpliwości, które zgłosił kardynał Cormac Murphy-O'Connor, szybko zareagował premier Tony Blair. "Rozumiem dylemat katolików" - zapewnił i dodał, że jego rząd myśli, jak poprawić ustawy, by wilk był syty i owca cała. Czyli, by homoseksualiści mogli adoptować dzieci, a kościelne agencje nie musiały działać wbrew papieskim naukom o małżeństwie. Ale minister sprawiedliwości Charles Falconer nie pozostawia złudzeń: "Uczynienie wyjątku dla Kościoła katolickiego będzie niezwykle trudne" - mówi.
W Anglii i Walii działa siedem katolickich agencji adopcyjnych. Co trzecie adoptowane w Wielkiej Brytanii dziecko przechodzi właśnie przez tę kościelną instytucję.
W grudniu 2005 roku parlament Wielkiej Brytanii zezwolił na śluby homoseksualne, w styczniu 2006 roku - dał angielskim homoseksualistom możliwość adopcji dzieci.