Oszalały nastolatek wymachiwał mieczem na ulicy w Huron w Południowej Dakocie (USA). Chłopak zdążył zabić matkę i ranić kilka osób, zanim zastrzelili go policjanci.
Gdy policjanci przybyli na miejsce, zobaczyli 16-letniego Josha Gilchrista wymachującego długim mieczem. Jeden z policjantów opisał broń jako "coś, co można zobaczyć w filmie o
dawnych rycerzach".
Gilchrist kilkakrotnie ciął mieczem jednego z policjantów. Koledzy atakowanego funkcjonariusza zastrzelili nastolatka. Zanim przyjechali policjanci, chłopak zdążył zabić swoją matkę Betty,
ranić swą 14-letnią siostrę i jej kolegę.
"Nie znamy tła ani wydarzeń, które do tego doprowadziły, czegoś, co naprowadziłoby nas na motyw" -mówi komendant policji w Huron Doug Schmitt.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|