Dziennik Gazeta Prawana logo

Z kranów w Izraelu płynie trucizna

12 października 2007, 15:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jedno z trzech głównych źródeł wody pitnej dla Izraela, system studni głębinowych wierconych na wybrzeżu kraju, powoli zamienia się w zbiornik na truciznę. Zamknięto już ponad 160 z tysiąca studni, na zamknięcie czekają kolejne. Skażona woda nie nadaje się do picia.
Problem braku wody jest najważniejszym, obok granicznego sporu z Palestyną, strategicznym problemem Izraela. Desperacja władz sięga tak daleko, że gotowe są narażać się na oskarżenia o kradzież wody z Palestyny, byle tylko podtrzymać jej stały dopływ do kranów w całym kraju. Jednak i to coraz częściej staje się niewykonalne. Wszystko przez zaniedbany system oczyszczalni ścieków, zasolenie gleby i nadmiernie wykorzystywane nawozy sztuczne.

"Problemem są także wadliwie budowane stacje benzynowe. Choćby niedawno odkryliśmy w pobliżu Telawiwu podziemne skupisko benzyny, która ściekała przez skałę i stworzyła podziemne jezioro" przyznał Baruch Weber z Ministerstwa Środowiska. W niektórych przypadkach studnie pozostaną otwarte mimo skażenia, choć np. w 27 takich źródłach odkryto arszenik i chrom.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj