Dziennik Gazeta Prawana logo

W Trzecim Świecie walczą armie dzieci

12 października 2007, 15:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kradną dzieci, a potem zamieniają je w maszyny do zabijania. W Trzecim Świecie watażkowie wojenni nie mają litości nawet dla kilkulatków - alarmuje Organizacja Narodów Zjednoczonych.

Niektóre z nich porywane są ze szkół, inne prosto z łóżek, jeszcze inne trafiają do dziecięcych armii po tym jak żołnierze zmuszą ich do zabicia własnych rodziców. Tylko niewielka część to dzieciaki, które idą tam z własnej woli. Bo liczą na świetlaną przyszłość.

Gdy już trafią do armii, oficerowie piorą im mózgi, uzależniają od narkotyków, wykorzystują seksualnie i dopiero wtedy wysyłają na pole walki z jednym rozkazem - zabijać. Tacy żołnierze są bezwzględni i bez słowa wykonują rozkazy swoich panów.

Opowieści takich dzieci są wstrząsające. Dowódcy trenują je, każąc zabijać bliskich i zakazując im płaczu. Angeli, 12-letniej dziewczynce, która walczyła na Sri Lance, kazano zastrzelić swoją przyjaciółkę. "Nie trafiłam pierwszy raz, więc kazali mi strzelić jeszcze raz. Gdy już ją zabiłam, musiałam ją zakopać" - opowiadała Angela organizacji Human Rights Watch.

Z kolei 11-letni chłopak - który walczył w Birmie - zanim trafił do armii, musiał patrzeć, jak inni żołnierze zabijają jego matkę i malutką siostrzyczkę. "Złapali ją za nogi i rzucili nią o skały" - opisuje Kim Muang Than.

Według ONZ, w 19 krajach świata, głównie Afryki, na Bliskim Wschodzie i w południowej Azji, walczy ok. 250 tysięcy dzieci-żołnierzy. Szacuje się, że 40 proc. to dziewczynki. Niektóre z nich mają zaledwie 8 lat - to już wystarczy, by udźwignąć kałasznikowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj