Prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński przedstawili propozycję "polskiego SAFE 0 proc.". Ma ona być alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność. Przedstawiciele rządu uznali, że każde dodatkowe pieniądze to więcej nowoczesnego sprzętu i systemów antydronowych dla polskiej armii, policji i SG. Jednocześnie zaapelowali do prezydenta o podpisanie ustawy wdrażającej SAFE.

"Obawiamy się". Ekonomiści o SAFE 0 proc.

Ekonomiści są sceptyczni. Analitycy ING zaznaczyli w komentarzu, że nie poznali szczegółów mechanizmu finansowania zbrojeń przez NBP. "Obawiamy się, że chodzi o wzrost wartości złota zakupionego przez NBP w ostatnich latach. Zwracamy jednak uwagę, że powtórka sytuacji z wypłatą zysku NBP, z wyceny walut znajdujących się w rezerwach i wpłaty tego do budżetu państwa, może nie mieć zastosowania do złota" - stwierdzili.

Reklama

Zwrócili uwagę, że rachunkowość NBP pozwala na wypłatę w formie zysku do budżetu państwa niezrealizowanych zysków z wyceny walut, ale ujęcie złota w księgach NBP jest inne. "Mogłoby wymagać zmiany zasad księgowych albo sprzedaży części złota, aby zrealizować zysk. Te rozwiązania są ryzykowne w obecnych warunkach i sprzeczne z dotychczasowymi zapowiedziami o dalszym gromadzeniu złota" - skomentowali.

Reklama

Komisarz UE ds. budżetu o SAFE 0 proc.

Piotr Serafin, komisarz UE ds. budżetu, zwalczania nadużyć finansowych i administracji publicznej ocenił propozycję prezydenta w Radiu RMF. Potrzeby Polski w zakresie zwiększenia zdolności obronnych, potrzeby dotyczące wzmocnienia polskiego przemysłu obronnego są na tyle istotne, że naprawdę nie trzeba dokonywać wyboru - jeden SAFE, drugi SAFE. Oba mogą być użyteczne- powiedział.

Mówił także o warunkowości politycznej - zarzucie podnoszonym przez opozycję w stosunku do unijnego SAFE. Nie ma warunkowości politycznej. To trzeba powiedzieć bardzo wyraźnie - podkreślił Serafin. Dodał, że jest rozporządzenie przyjęte w roku 2020, będące częścią tarczy antykorupcyjnej, które ma chronić interesy finansowe budżetu Unii Europejskiej. Rozporządzenie, które zostało przyjęte także dzięki panu premierowi Morawieckiemu, panu premierowi Kaczyńskiemu i wydaje mi się, że oni powinni być z tego rozporządzenia dumni. Nie powinni się go wstydzić, bo dzięki niemu możemy lepiej chronić budżet Unii Europejskiej przed nadużyciami finansowymi - powiedział.