Członkowie związku zawodowego Cgil byli wśród terrorystów "Nowych Czerwonych Brygad". Tak twierdzi włoska prokuratura po rozbiciu działających we Włoszech komórek terrorystycznych.
Terroryści szykowali zamachy na stacje telewizyjne. Chcieli zabić byłego premiera Silvio Berlusconiego. Policja, która rozbiła siatkę terrorystyczną, znalazła skład broni, wypełniony kałasznikowami i uzi. Skład był na farmie pacyfisty.
Związek zawodowy stanowczo odrzuca oskarżenia o związku z terroryzmem. Szef Cgilu, Guglielmo Epifani, zażadął od premiera, by wyjaśnił działania prokuratury. Szef rządu Romano Prodi, dla którego centrale związkowe są najwierniejszymi sojusznikami, wziął związkowców w obronę. Oświadczył, że "Cgil to bastion demokracji" i że nie wierzy w oskarżenia o terroryzm.
Prokuratura kontynuuje jednak śledztwo i zapowiada kolejne aresztowania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|