Najpierw na filmie widać Aymana al-Zawahriego, lidera Al-Kaidy w Afganistanie. Wyśmiewa on słowa Busha, który przekonuje, że Afganistan nie jest już niebem dla terrorystów. "To bezczelne kłamstwo!" - grzmi al-Zawahri.
Dopiero potem widać atak talibów na wojska amerykańskie w Arghandabie na południu kraju. Wojownicy w turbanach na głowach w nocy strzelają z karabinów i wyrzutni pocisków przeciwpancernych w stronę ukrytego w ciemności przeciwnika. Ten sporadycznie odpowiada. W akcji bierze udział 150 mudżahedinów. Według słów narratora, pozycje obcych zostały zajęte, jednak film nie pokazuje tego momentu.
Widać za to wojowników, którzy następnego dnia spacerują po ulicach miasteczka. Operator filmuje budynek, w którym jeszcze dzień wcześniej stacjonowały wojska amerykańskie. Widać napisy po angielsku, podpisy żołnierzy, nazwę oddziału i pustą paczkę po chipsach.
Propagandowe wideo ma potwierdzać tezę, że Amerykanie przegrywają w Afganistanie, a mieszkańcy pomagają talibom w walce z "najeźdźcami ze zgniłego Zachodu". Film, zatytułowany "Holokaust Amerykanów (...)", opublikowano na stronie znanej ze związków z muzułmańskimi ekstremistami. W rogu widać logo Al-Kaidy.
Na razie nie udało się potwierdzić autentyczności tych scen. Ale szef lokalnych władz powiedział agencji AP, że w ostatnim miesiącu talibowie zastawili zasadzkę na wojska zjednoczonych w okolicach Arghandabu.