To koniec mitu o szczupłych, wysmukłych i delikatnych angielskich "ladies". Bo według Eurostatu, oficjalnego unijnego urzędu statystycznego, co czwarta Angielka ma poważne problemy z tuszą. To oznacza poważne zdrowotne problemy na starość. Teraz już rocznie służba zdrowia wydaje równowartość 6 miliardów złotych na leczenie skutków otyłości. A będzie coraz gorzej.
Dlatego lekarze proszą władze o wprowadzenie zakazu reklamowania słodyczy dla dzieci, o więcej ścieżek rowerowych i kampanie społeczne, które mają zachęcić ludzi do większego ruchu oraz do jedzenia warzyw i owoców zamiast chipsów.
Na szczęście jednego mogą być Angielki pewne. Ich faceci na pewno nie zostawią swych wybranek dla szczuplejszej rywalki. Bo panowie też są tłuści. W rankingu najbardziej otyłych facetów w Unii przegrali tylko z Maltą.