Dziennik Gazeta Prawana logo

Opozycja odcięła parlamentowi prąd

12 października 2007, 15:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ukraińska opozycja nie da sobie w kaszę dmuchać. Gdy rządząca koalicja zablokowała mównicę, przeciwnicy odcięli prąd, wyłączając maszyny do głosowania.

Opozycja chciała zerwać obrady i nie pozwolić na przegłosowanie ustawy o podwyżce opłat za wodę i czynsze. Dlatego na mównicę nie wpuścili rządzących polityków. Deputowani otoczyli mównicę ciasnym kordonem. W tej sytuacji politycy sprzyjający Julii Tymoszenko i prezydentowi Juszczence użyli lepszego sposobu. Odcięli prąd od budynku. Teraz rządząca partia premiera Janukowycza chce, by opozycją zajął się prokurator. Za co? Za destabilizowanie sytuacji w kraju.

A co na to zwykli Ukraińcy? Oni już mają dość polityków, którzy kłócą się jak dzieci. Woleliby, żeby - zamiast robienia sobie na złość - i rząd, i opozycja zaczęły wreszcie starać się poprawić sytuację w kraju.

Komentatorzy boją się, że przez dziecinne kłótnie parlamentarzystów Europa uzna Ukrainę za kraj, z którym nie warto rozmawiać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj