Na mszy w katedrze w Santa Fe w Nowym Meksyku, podczas kazania księdza, włączyły się ukryte w świątyni odtwarzacze CD. Z głośników popłynęły obraźliwe słowa - "wulgaryzmy pornograficznej natury", jak podają miejscowe media. Policja bada, kto jest za to odpowiedzialny.
Księża magnetofony zabrali do piwnicy, po czym do akcji wkroczyli antyterroryści. Padł rozkaz, by dwa magnetofony wysadzić w powietrze. Trzeci policjanci zabrali na
badania. Pobiorą z niego odciski palców i wszelkie ślady DNA. W przenośnych urządzeniach umieszczone były płyty cd z nagranymi w domowych warunkach wyzwiskami, które policja określiła jako
pornograficzne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|