Bicie dzwonów i salwy armatnie dały Peruwiańczykom o godz. 18 naszego czasu znak do dokładnego ustawienia zegarków. Prezydent, armia, Kościół - wszyscy włączyli się do akcji, która ma skończyć z obiegową opinią, że mieszkańcy tego kraju są wyjątkowo niepunktualni.
Prezydent, biskupi i najwyższe władze państwowe. Wszyscy na głównym placu Limy jednocześnie ustawili zegarki. Czas podała Marynarka Wojenna. Władze Peru chcą wreszcie skończyć z oskarżeniami cudzoziemców, że niepunktualność to cecha narodowa Peruwiańczyków, którzy na pytanie, kiedy coś zrobią, odpowiadają "maniana" - "jutro".
W peruwiańskiej telewizji rusza też specjalna kampania reklamowa. Filmiki mają jedną wspólną cechę. Dowodzą, że bycie niepunktualnym to obraza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl