Prywatna telewizja TV2 donosi, że niemal 90 procent Węgrów spodziewa się 15 marca potężnych zamieszek. Ferenc Gyurscany ujawniając we wrześniu ubiegłego roku, że okłamywał obywateli w najważniejszych dla państwa sprawach, zwrócił kraj przeciw sobie. Niechęć narodu przybrała formę wielodniowych walk z policją, za kilka dni może być podobnie.

"Podczas rewizji w stolicy i na prowincji znaleziono broń i materiały do produkcji ładunków zapalających" - cytują policję węgierskie gazety. Po trwającym od tygodni śledztwie w sprawie nadsyłanych przez internet pogróżek zatrzymano kilkanaście osób. Policja szykuje się na dalsze kłopoty.