Sędziowie stwierdzili, że druga poprawka do konstytucji pozwala każdemu Amerykaninowi nosić broń. Dlatego władze stolicy USA nie miały prawa zakazywać posiadania pistoletów.
Policja już zapowiada, że będzie konfiskować rewolwery każdemu, kto będzie paradował po mieście z bronią. Bo władze miasta mają czas do 9 kwietnia na złożenie apelacji. Burmistrz Adrian Fenty zapowiada, że pójdzie do Sądu Najwyższego. Boi się, że, gdy każdy będzie mógł kupić pistolet, to w mieście wzrośnie przestępczość.
Tyle, że ludzie wiedzą, że bandyci i tak mają pistolety, kupione od nielegalnych handlarzy. A tak, wiedząc, że w każdym waszyngtońskim domu jest broń, bandzior pomyśli dwa razy zanim na kogoś napadnie.
Zakaz obowiązywał w Waszyngtonie od 1976. Do sądu zaskarżyło go kilku mieszkańców miasta.