Rosyjscy pogranicznicy musieli ostro się natrudzić, by z dryfującej po Zatoce Helsińskiej kry ściągnąć 176 wędkarzy. Rybacy nawet przez chwilę nie myśleli, by przerwać ryzykowną rozrywkę.
Wędkarze wybrali się na krę, by przed nadchodzącą wiosną skorzystać ze swej ukochanej rozrywki. Nagle kra oderwała się od stałego lądu i zaczęła odpływać od brzegu. Jednak rybacy nawet się tym nie przejęli. Sącząc wódkę, siedzieli spokojnie na swych krzesełkach, trzymając w dłoniach wędki.
Ratownicy i pogranicznicy, którzy ruszyli im na ratunek, zdębieli. Bo rybacy, nawet w chwili poważnego zagrożenia życia, nie chcieli przerwać połowów. Trzeba było wielu minut namawiania, by wędkarze dali się wreszcie przewieźć na brzeg.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|