Czy hiszpański matador Fernando Cruz będzie jeszcze mógł kiedyś zostać ojcem? To już zależy od lekarzy. Muszą wykazać się nie lada umiejętnościami, by uratować krocze Cruza, które na arenie w Walencji zmasakrował wielki byk.
Zwierzę najpierw trafiło go rogami w biodro i przewróciło. W chwilę potem rzuciło się na leżącego Hiszpana, raniąc mu genitalia.
Lekarze ratowali jądra matadora przez dwie godziny i - na szczęście dla niego - udało im się. Wypadek nie zraził Cruza do zawodu. I już zapowiedział, że za trzy tygodnie wróci na arenę, by zemścić się na byku.
Film z tego koszmaru można zobaczyć tutaj.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|