Wokół rzeźby św. Judy rozstawionych było ponad 200 świec. I to właśnie jedna z nich sprawiła, że 56-letnia Josefina trafiła do szpitala z poparzeniami trzeciego stopnia na nogach, plecach i ramionach. Trawiący jej ubranie żywioł był tak wielki, że na jej ciele blizny ułożyły się w kształt sukienki.

"Los Angeles Daily News" donoszą, że proboszcz katolickiej parafii pod wezwaniem św. Marii Niepokalanego Poczęcia odpowie za nieostrożne obchodzenie się z ogniem.