"Musieliśmy kontynuować operację, chociaż w pomieszczeniu było zupełnie ciemno" - opowiadał później Nguyen Tu Tin, ordynator oddziału operacyjnego wietnamskiego szpitala. Sytuacja była krytyczna, bo brzuch kobiety został już otwarty a generatory awaryjne nie zadziałały. Jednak sprytnie wykorzystane oświetlenie, w postaci włączonych telefonów, pomogło dokończyć dzieła.

"Było dość ciemno, ale światła wystarczyło akurat, by wydostać dziecko z łona matki" - dodał Tu Tin.