"Chcemy przyciągnąć uwagę naszych obywateli i wytłumaczyć im, że wojna jądrowa to nie jest jeszcze koniec świata" - stwierdził Cham Dallas, dyrektor Centrum. Wedle danych z raportu, wybuch 20-kilotonowej bomby pozostawiłby USA pod trzymetrową warstwą gruzu.
W rozpisanym z dużą szczegółowością scenariuszu ataku przewidziano zniszczenie Nowego Jorku, Chicago i Atlanty. Te miasta uznano za obarczone największym ryzykiem zniszczenia. Szczegóły nie pozostawiają złudzeń co do przyszłości największego światowego mocarstwa.
"Przepełnione szpitale, chaos, paranoja, odosobnienie mieszkańców, demoralizacja" - cytuje fragmenty raportu "Washington Times". Połowa mieszkańców zginęłaby niemal od razu, pod gruzami. Pozostali umieraliby od napromieniowania.
Raport dostępny jest tutaj.
Poniżej, potęga rozszczepionego atomu uchwycona okiem kamery:
W przypadku wojny jądrowej całą Amerykę ogarnie panika. Najnowszy raport z przygotowania do atomowego konfliktu pokazuje USA jako kraj rozbity, a jego ludność jako zdemoralizowaną. Przez ostatnie trzy lata nad dokumentem pracowali naukowcy z Centrum Obrony przed Masowym Zniszczeniem na uniwersytecie w Georgii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama