"Teren w tym miejscu jest wyjątkowo trudny" - mówi Nic Robertson, korespondent wojenny CNN. "Nuristan jest tak daleko od cywilizacji, że nie ma w nim asfaltowych dróg, szpitali ani normalnej władzy. A - jak mówią komandosi - gdzie nie ma dróg, pojawiają się wrogowie" - tłumaczy reporter. Przed pięcioma laty w tym samym rejonie ukrywał się Osama bin Laden. I niewykluczone, że nadal tam jest.
By szukać Osamy i walczyć z talibami, po raz pierwszy w ten rejon dotarło tak wielu amerykańskich żołnierzy. Dokładna ich liczba owiana jest tajemnicą, Możliwe, że w ciężkiej walce w górach pomogą im miejscowi. Bo dla afgańskich górali talibowie też nie są miłymi gośćmi.
Każdy krok i oddech w tym miejscu to potworny wysiłek. Patrole rzadko bywają tak wyczerpujące, jak te w Nuristanie. Żołnierze ze 151. batalionu piechoty dotarli właśnie w najbardziej niedostępne i najwyżej położone obszary Afganistanu, przy granicy z Pakistanem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama