Sam patrol przebiega szybko. Tuż na początku opancerzony hummer Piątego Pułku Kawalerii został ostrzelany z pocisków przeciwpancernych. Godzinę później na życie Amerykanów czyhają terroryści z dwiema ukrytymi w drodze bombami. Pierwsza wybucha kilka sekund za wcześnie i cudem nikt nie zostaje ranny. Zakręt i... wybucha kolejna. Znów mają szczęście.
Uciekając wąskimi uliczkami miasta, słyszą tylko znajomy rechot kałasznikowa i świst kul. "To jest Wietnam naszego pokolenia" - podsumowuje sierżant St Pierre.
"Jesteśmy jedynym buforem bezpieczeństwa, który powstrzymuje falę przemocy w tym kraju" - mówi amerykański żołnierz, sierżant Matthew St Pierre. "Tu nie da się wygrać, jesteśmy w środku wojny domowej" - dodaje. Reporter CNN uczestniczył w jednym z amerykańskich patroli.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama