Dziennik Gazeta Prawana logo

Talibowie uwolnili porwaną w Afganistanie Francuzkę

13 października 2007, 14:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trzy tygodnie - tyle spędziła w niewoli porwana przez afgańskich talibów Francuzka imieniem Celine. Dziś kobieta odzyskała wolność. W rękach porywaczy wciąż pozostaje jej kolega, z którym razem pracowała jako wolontariuszka. Do Afganistanu przyjechali, by pomagać tamtejszym dzieciom.

Talibowie wypuścili kobietę na wolność w okolicach Kandaharu na południu Afganistanu. To, że Celine cało wyszła z opresji, to m.in. efekt działań francuskiego rządu, który już trzy tygodnie temu, natychmiast po porwaniu swoich obywateli, zaczął starać się o ich uwolnienie. U prezydenta Hamida Karzaja interweniował sam Jacques Chirac.

W rękach porywaczy wciąż jest jeszcze kolega kobiety - Eric, a także trójka współpracujących z nimi Afgańczyków. Wszyscy to wolontariusze organizacji Terre d'Enfance (Ziemia Dzieciństwa), która pomaga dzieciom.

Francji udało się wynegocjować od porywaczy "dodatkowe opóźnienie" w sprawie Erica - oznacza to, że Paryż ma jeszcze czas na negocjacje z talibami. A ci, w zamian za zwolnienie zakładników, domagali się, by Francja wycofała swoje wojska z Afganistanu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj