Malarze od dobrych kilku dni karnie stawiają się z pędzlami i farbami. Malują długo i starannie - dzięki temu wychodzące spod ich ręki obrazy są naprawdę piękne. I co ważne - nie ma na nich nawet śladu wojsk, bomb i rozerwanych ładunkami wybuchowymi samochodów.

Ciekawe, czy żywe, ciepłe kolory i zupełny brak przemocy na obrazach przyczynią się do zmiany sytuacji w nękanej zamachami irackiej stolicy. Swoją drogą sielskie krajobrazy na pewno poprawią nastrój także samym Irakijczykom.