Problem z suszą jest dość oczywisty. Od dawna nie pada deszcz i całe zasiewy jęczmienia szybko niszczeją. Już teraz straty szacuje się na 20 proc. Z każdym dniem jest coraz gorzej. Niemiecka Unia Browarników alarmuje, że jeżeli pogoda nie zmieni się, na jesieni będzie zbyt mało jęczmienia, by utrzymać ceny piwa. Jęczmień jest jednym z podstawowych składników potrzebnych do produkcji tego alkoholu.
Inna sprawa, to unijne dopłaty do rzepaku. UE chce mieć zapas surowca pod biopaliwo, więc jest wyjątkowo szczodra dla każdego, kto sieje i zbiera rzepak. A że to opłaca się bardziej niż sianie jęczmienia, wielu rolników się przestawia. I produkcja zmniejsza się jeszcze bardziej.
Niemieccy piwosze boją się, że w tym roku nie będzie słynnego "Oktoberfest". Jesienią niemieckiego złotego z pianką będzie tak mało, że może kosztować fortunę. Z jednej strony to sygnał dla naszych producentów, by zalewali polskim piwem rynek za Odrą, a z drugiej - to spora tragedia dla miejscowych browarników. Wszystkiemu winna jest potworna susza i dopłaty z Unii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama