Mieszkanka Arkansas zasłabła za kierownicą i wjechała w budynek szkoły swojej córki. Ułamki sekund dzieliły grupę uczniów siedzących na ławce przed budynkiem od śmierci. Kamera na budynku zarejestrowała, jak w ostatniej chwili dzieci zerwały się z miejsca i uciekły. Nikt nie został ranny.
Matka przyjechała odebrać 14-letnią córkę ze szkoły, lecz kilkaset metrów przed szkołą zemdlała za kierownicą i uderzyła swoim cadilackiem rocznik 2002 najpierw w wał ziemny, później w ławkę, a na końcu odbiła się od budynku.
42-letnia Dee Ann Miller nie została oskarżona, bo uznano, że do wypadku doszło nie z jej winy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|