Wszystkie trzy ofiary nawałnicy zginęły na drodze. W Szlezwiku-Holsztynie w deszczu i silnym wietrze w poślizg wpadł samochód. Dwie osoby nie przeżyły wypadku. W Norymberdze drzewo uderzyło w motocyklistę. Zginął na miejscu.

Niemieckie nawałnice to efekt nagłej zmiany pogody. Najpierw były upały, a teraz przyszło ochłodzenie. A to idealne warunki do pojawienia się silnych wiatrów.

I rzeczywiście już mocno wieje. Nawet 110 kilometrów na godzinę. Wiatr zrywa linie wysokiego napięcia, powala drzewa. Porywa także małe przedmioty. A uderzenie fruwającą dachówką, czy wyrwaną parasolką może nawet zabić.