Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier Włoch uzdrowił Kadafiego

13 października 2007, 14:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Libijski dyktator Muammar Kadafi trafił w krytycznym stanie do szpitala. Miał wylew krwi do mózgu - taką sensacyjną informację puściła palestyńska agencja informacyjna. Libia cały dzień zaprzeczała, ale świat jej nie wierzył. Uwierzył dopiero premierowi Włoch, który oświadczył, że rozmawiał z Kadafim i ten czuje się wyśmienicie. A Kadafi pokazał się wreszcie publicznie.

Palestyńska agencja twierdziła, że sprawa jest bardzo poważna, bo do Libii wezwano natychmiast synów Kadafiego, którzy byli w Europie. Dyktator miał być w głębokiej śpiączce.

Libia natychmiast zdementowała te informacje. "Pułkownik ma się dobrze" - obwieściły władze w Trypolisie. Ale świat temu nie uwierzył i wszystkie agencje podawały informacje o krytycznym stanie libijskiego dyktatora.

Kadafi musiał więc osobiście zadzwonić do włoskiego premiera i zapewnić, że nic mu nie jest. Prodi mu odpowiedział, że we Włoszech tego rodzaju pogłoski gwarantują długie życie. W końcu Kadafi pokazał się dziennikarzom. Jak informuje AFP, Kadafi był w dobrej formie. W rozmowie z reporterami oskarżył arabskie służby wywiadowcze o rozsiewanie pogłosek o jego chorobie. Dodał, że osoby za to odpowiedzialne "będą pociągnięte do odpowiedzialności".


Muammar Kadafi jest synem beduina. 1 września 1969 roku dokonał przewrotu wojskowego i odsunął od władzy króla Idrisa I. Mimo że od tej pory pełnił różne funkcje we władzach Libii, tak naprawdę rządził krajem jak dyktator.

Mocno wspierał terroryzm. Ma na swoim sumieniu między innymi ofiary zamachu na samolot linii Pan Am, który spadł na szkockie miasteczko Lockerbie. W 1988 roku tajni libijscy agenci zdetonowali bombę na pokładzie maszyny lecącej z Londynu do Nowego Jorku. Zginęło 259 pasażerów, a spadające szczątki samolotu zabiły także jedenastu mieszkańców miasta.

W 2003 roku Kadafi przyznał się do odpowiedzialności za ten zamach i zobowiązał się, że Libia wypłaci wielomilionowe odszkodowania rodzinom ofiar. Wtedy też Organizacja Narodów Zjednoczonych zniosła sankcje na Libię, nałożone w 1992 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj