Państwa członkowskie Unii Europejskiej ostatecznie zatwierdziły plan inwestycyjny Polski w ramach programu obronnego SAFE. Lista przygotowana przez rząd obejmuje 139 projektów, na których realizację Polska otrzyma 43,7 mld euro w postaci nisko oprocentowanych pożyczek.

Prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej Łukasz Pawłowski został zapytany w Polsat News o program.

Program SAFE. Ekspert mówił o "pułapce"

To jest kwestia, kto może wygrać, a kto może wpaść w pułapkę. Większą pułapką dla Prawa i Sprawiedliwości i teraz prezydenta Karola Nawrockiego jest to, że w opinii publicznej nie ma alternatywy dla SAFE, że mamy inny fundusz z Amerykanami i możemy tę broń kupować. Możemy być tylko za tymi pieniędzmi albo przeciwko - stwierdził Pawłowski.

Reklama

PiS przez bardzo wiele lat było partią "na tak", a opozycja - dzisiejsi rządzący - byli przeciwko. Przeciwko CPK, budowie muru na granicy z Białorusią, przeciwko przekopowi Mierzei Wiślanej czy inwestycjom np. w elektryczne samochody - ocenił ekspert. Dzisiaj to PiS jest partią, która mówi: nie, nie zgadzamy się. To jest największy problem - tłumaczył.

Ekspert twierdzi, że "jeśli na stole jest kilkadziesiąt miliardów na nasze bezpieczeństwo, inwestycje w poszczególne miasta, fabryki i zakup czołgów, samolotów", to "Polacy mają wybór to albo bycie przeciw". Uważam, że koncepcyjnie bardzo trudno jest wyjść z takiej pułapki - ocenił Pawłowski.

Reklama

Podkreślił, że to "kolejna pułapka, jaką Donald Tusk zastawił na rząd, a teraz na prezydenta". Jeżeli prezydent w nią wpadnie, to przez kolejne cztery lata jego kadencji będzie mu przypominane, że nie chciał pomagać polskim żołnierzom- powiedział prezes OGB.

Ekspert wskazuje kolejny problem

Programu SAFE budzi spory u polityków opozycji. Według nich program SAFE może m.in. zostać w przyszłości wykorzystany jako element politycznego nacisku na Polskę. Prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił, że program ma "potężne aspekty polityczne", a jego celem jest zjednoczenie Europy "pod niemieckim przywództwem".

Ten argument rezonuje w elektoracie prawicowym. Mniej więcej 40 proc. Polaków deklaruje, że ma poglądy prawicowe - tylko, że to dalej jest mniejszość Polaków. Tutaj jest kolejny problem, bo jeżeli każdy fundusz związany z Unią Europejską jak SAFE czy KPO prawica będzie krytykować i przedstawiać UE w negatywnym świetle, to elektorat prawicowy będzie antyunijny, polexitowy - wyjaśniał Pawłowski.

Ekspert mówił, że obecnie co drugi wyborca PiS mówi, że gdyby zapytano go w referendum, czy chce wyjść z UE, wskazuje odpowiedź "tak". Jeżeli elektorat jest podzielony pół na pół, to w zależności w którą stronę PiS pójdzie, może stracić tę drugą połówkę. Kolejna pułapka - tłumaczył prezes OGB.