Ustawa o SAFE zakłada stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB), za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE.W ramach unijnego instrumentu SAFE polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym.
Samotność prezydenta
W związku z wątpliwościami prezydenta Karola Nawrockiego oraz partii opozycyjnych wobec programu SAFE Sławomir Cenckiewicz został zapytany w "Politycznym Graffiti" w Polsat News czy przyjęte w czwartek przez Senat poprawki do ustawy usuwają wątpliwości głowy państwa. "Pan prezydent w jakimś sensie samotnie podejmuje tę decyzję - czy podpisać, czy nie podpisać ustawę. (...) Cieszę się z tych dwóch zmian, no ale one nie są wszystkimi obszarami, w których chcieliśmy w tę ustawę zaingerować tak, żeby ona była lepsza" - powiedział szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Szef BBN o wątpliwościach wokół SAFE
Szef BBN tłumaczył, jakie wątpliwości pojawiają się w związku z planowanym przyjęciem programu SAFE. "Żeby było jasne - na czele tego komitetu miał stanąć Minister Obrony Narodowej, więc na dziś byłby to Władysław Kosiniak-Kamysz. Druga kwestia bardzo interesująca to sprawa wpisania w jakimś miejscu tego, że rzeczywiście 89 proc. środków z pożyczki SAFE będzie implementowana do polskiego przemysłu zbrojeniowego. No tutaj nastąpił bardzo duży opór, z którego wyciągam wniosek, że co innego mówi się w telewizjach, w propagandzie, a co innego przy stole" - argumentował szef BBN.
"Broń atomowa wisi nad kredytem"
Rozmówca Marcina Fijołka zajął zdecydowane stanowisko w kwestii warunkowości programu SAFE, która zdaje się budzić wśród opozycji największy sprzeciw. "I kwestia oczywiście suwerennościowa, czyli ta kwestia warunkowości. No ale ona jest oczywiście nie do obejścia, no bo to jest jakby regulacja europejska. (...) W punkcie 35. rozporządzenia na temat SAFE jest odesłanie do odpowiedniego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego, który w całym długim katalogu po prostu mówi o tym, że kwestia funduszy europejskich jest uzależniona od tego, w jaki sposób dane państwo realizuje politykę, powiedzmy, sprawiedliwości, praw człowieka i tak dalej, i tak dalej. To jest broń atomowa, która gdzieś nad tym wielkim kredytem będzie będzie wisiała" - stwierdził szef BBN.
Dozbrajanie Polski z SAFE
W swoim wniosku o pieniądze z SAFE, polskie MON zawarło łącznie 139 projektów, na których realizację mają one zostać przeznaczone. Choć lista ta nie jest jeszcze jawna, wiadomo, że obejmować ma najważniejsze produkty polskiej zbrojeniówki, jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, wozy bojowe piechoty Borsuk czy armatohaubice Krab; w planach ma być także m.in. zakup tankowców powietrznych produkowanych przez europejski koncern Airbus.
Poprawki Senatu do ustawy o SAFE
Senat zgłosił w czwartek poprawki do ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE. Poprawki zapewniają m.in., że pożyczki z programu nie będą finansowane z budżetu MON, a także wprowadzają obowiązek kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej wykorzystywania środków. Senat odrzucił poprawki zaproponowane przez Prawo i Sprawiedliwość. Senatorowie PiS chcieli m.in. wprowadzenia do ustawy preambuły, stanowiącej, że w stosunku do środków z pożyczki nie może być wprowadzany "mechanizm warunkowości", który - według PiS - może być w przyszłości elementem szantażu politycznego względem państw, które nie zgadzają się z polityką UE. Opozycja postulowała też zapisanie w ustawie, że środki Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB) posłużą do finansowania polskiego przemysłu obronnego w wysokości nie mniejszej niż 89 procent.