Strażacy z Florydy przed kolejnym wyzwaniem. Silny wiatr wznieca dogasające już pożary. Choć dym nie przysłania już nieba nad Florydą, sytuacja jest poważna. Lasy wciąż są wyschnięte na wiór. Zagrożenie pożarami wcale nie zmalało.
Kościoły organizują specjalne msze w intencji obfitych opadów deszczu. Bo tylko to może odsunąć widmo kolejnego kataklizmu, jak ten sprzed kilku dni, gdy spłonęło 130 tysięcy akrów lasu.
Strażacy z całej Florydy zebrali się na północy stanu. Specjalne patrole bez przerwy sprawdzają lasy. Dopóki nie spadnie deszcz, tylko tyle mogą zrobić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|