Winny jest śmiercionośny gaz sarin. To przez niego ponad 100 tys. weteranów pierwszej wojny w Zatoce Perskiej ma uszkodzone mózgi. Tuż po zakończeniu walk saperzy wysadzili składy z amunicją i uwolnili do atmosfery chmurę zabójczego sarinu i cyclosarinu. W rejonie skażenia były wojska USA. Na początku czerwca pojawi się nowy raport o przyczynach ich chorób - pisze "New York Times".
Choć od czasu pierwszej wojny w Zatoce minęło szesnaście lat, żołnierze nadal chorują i umierają z nieznanych powodów. Prowadzone w dużej tajemnicy wojskowe śledztwo oficjalnie nie
wskazywało, dlaczego byli żołnierze cierpią na nudności, bóle głowy, miewają zapaści i zapadają na różne formy raka.
U około 100 tys. żołnierzy, którzy znaleźli się w zasięgu trującej chmury, wykryto 5-proc. ubytek w mózgu. Niewyjaśniony pozostaje los ponad 50 tys. żołnierzy, którzy chorują, lecz nie
mieli kontaktu z bojowymi gazami.
Powyżej tajny ośrodek iracki Khamisiyah przed wybuchem śmiercionośnych gazów
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|