Burmistrz Hellinikon jest załamany planami rządu. Greckie władze chcą przekazać prywatnym firmom olimpijski ośrodek żeglarski. A to - zdaniem burmistrza - oznacza koniec swobodnego dostępu do większości ateńskich plaż.

"Rozpoczynam dziś strajk głodowy, ponieważ uważam, że nie tylko mieszkańcy Hellinikonu, ale wszyscy ludzie powinni mieć swobodny dostęp do plaży" - tłumaczył burmistrz.

I trudno nie przyznać mu racji - tym bardziej że ostatnio wiele greckich plaż przeszło w prywatne ręce. A to skończyło się postawieniem budek, w których sprzedawane są bilety wstępu. Ludzie są coraz bardziej niezadowoleni - w złości niszczą świeżo postawione ogrodzenia i blokują drogi prowadzące na wybrzeże.



Burmistrz Korcidis zapowiada, że będzie głodował tak długo, jak będzie trzeba. Bo przecież walczy "o coś, co jest prawem, a nie przywilejem".