Żołnierze wkroczyli do palestyńskich domów, znajdujących się przy południowej granicy Strefy Gazy z Egiptem. "Przesłuchiwali mężczyzn i grozili, że rozjadą nas buldożerami, jeżeli na Izrael wciąż będą wystrzeliwane stąd pociski rakietowe" - relacjonuje jeden z mieszkańców.

Wczoraj Izrael zagroził "likwidacją" kolejnego przywódcy palestyńskiego Hamasu - premiera Autonomii Ismaila Hanije. "Powiem wprost: żadnego z dowódców i polityków Hamasu nie ominie nasze uderzenie" - oświadczył izraelski wiceminister obrony Efraim Sneh.

Zabicie przywódców palestyńskich miałoby stanowić odwet za rakietowy ostrzał Izraela ze Strefy Gazy.