Dziennik Gazeta Prawana logo

Turcy porzucają UE dla wojskowego nacjonalizmu

13 października 2007, 15:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kilka dni temu kurdyjski zamachowiec-samobójca zabił w Turcji sześć osób. Jednych kosztowało to życie, innych dorobek całego życia. Ale zamach przede wszystkim wzmocnił w Turkach niechęć do USA, Unii Europejskiej. Coraz więcej z nich tęskni za wojskowymi rządami twardej ręki.

W rozbitych oknach centrum handlowego sklepikarze - na znak buntu - powiesili tureckie flagi. Sztandarem okryto trumnę jednej z ofiar zamachu.

W Turcji coraz wyraźniejszy jest gniew wobec Unii Europejskiej i USA, które oskarża się o zbyt małą pomoc w walce z wojującymi o niepodległość Kurdami, którzy do Turcji przedostają się z północnego Iraku. Turcy są też wściekli, że USA pomogły irackim Kurdom stworzyć na północy kraju autonomię. Coraz silniejszy staje się duch nacjonalizmu tureckiego i wiara w zbawienną siłę armii.

Już następnego dnia po zamachu na centrum handlowe wojsko aresztowało kolejnych zamachowców. Znaleziono przy nich wiele kilogramów materiałów wybuchowych i detonatory. To jeszcze bardziej rozgniewało Turków.

Przed wyborami parlamentarnymi władze skręcają powoli z prounijnej polityki w stronę militarnego nacjonalizmu. A to dlatego, że podobne odczucia panują w społeczeństwie - brak poczucia bezpieczeństwa i rosnący gniew na zachodnich partnerów. Zamach w Ankarze wzmocnił tylko te uczucia.

Na początku maja rządząca w Turcji Partia Sprawiedliwości i Rozwoju złożyła w parlamencie wniosek o przyśpieszenie terminu wyborów parlamentarnych i przeprowadzenie ich już 24 czerwca. Zwykle głosowanie odbywa się w listopadzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj