"Czułam, że to zbyt wiele. Wstydziłam się" - mówi Alma, która po kilku dawkach "sera" uzależniła się od tej najtańszej mieszanki heroinowej na rynku. Podobnie Fernando. Pokazana w materiale CNN para dzieciaków upadła tak nisko, że musieli kraść, by starczyło im na kolejną dawkę. Teraz, po wyroku sądu, muszą się leczyć.

Choć serowa heroina jest tania, około 6 zł za dawkę, cena jej zażywania jest niewspółmiernie wysoka. Nazwa ser jest tu ewidentnie elementem narkotycznego marketingu, ułatwiającym sprzedaż młodzieży właśnie. A dilerzy gotowi są sprzedawać go nawet 10-latkom. "Dzieciaki nawet nie wiedzą, co sobie wstrzykują" - denerwuje się Monty Moncibais, detektyw z policji w Dallas.

A wstrzykują sobie mieszankę czarnej heroiny i leków na przeziębienie - tanich i dostępnych bez recepty w każdej aptece. Dwa lata temu było kilka przypadków uzależnienia od "sera" - dziś każda z klinik odwykowych przyjmuje prawie setkę nastolatków rocznie. Wiele z nich nie wychodzi z nałogu i umiera.