Dziennik Gazeta Prawana logo

Płakał, by Amerykanie wzięli go do swojego więzienia

13 października 2007, 15:36
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Pokazany na filmie iracki powstaniec-terrorysta zasłynął kilkoma atakami na posterunki policji. Granatami zabił trzech swoich krajan. W końcu został złapany i za kratami czeka na (najprawdopodobniej) szybki koniec. Gdy pojawia się amerykański patrol, mężczyzna płacze i prosi, by żołnierze mu pomogli.
Tłumacz wyjaśnia (już poza kadrem), że chciałby on dostać się do więzienia, którym zarządzają Amerykanie, bo Irakijczycy go zabiją. Żołnierze przyglądają się tylko i na pożegnanie rzucają, że "trzeba było nie zostawać terrorystą".
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj