Tłumacz wyjaśnia (już poza kadrem), że chciałby on dostać się do więzienia, którym zarządzają Amerykanie, bo Irakijczycy go zabiją. Żołnierze przyglądają się tylko i na pożegnanie rzucają, że "trzeba było nie zostawać terrorystą".
Pokazany na filmie iracki powstaniec-terrorysta zasłynął kilkoma atakami na posterunki policji. Granatami zabił trzech swoich krajan. W końcu został złapany i za kratami czeka na (najprawdopodobniej) szybki koniec. Gdy pojawia się amerykański patrol, mężczyzna płacze i prosi, by żołnierze mu pomogli.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama