Dziennik Gazeta Prawana logo

Francuzów czeka rewolucja

13 października 2007, 15:40
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Ekipa prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego z niecierpliwością czeka na niedzielną drugą turę wyborów, która - według sondaży - da większość prezydenckiej partii. Rząd już przygotował rewolucyjne ustawy: utrudniają imigrację, zwiększają kary dla przestępców i obniżają podatki, pisze DZIENNIK.

"Gdy tylko zostanie wybrane nowe Zgromadzenie Narodowe, ogłoszę plan działania rządu" - zapowiadał wybrany na początku maja prawicowy prezydent. Wiadomo, że i on, i premier Francois Fillon od razu zabierają się do pracy. O wakacjach mogą też zapomnieć nowi deputowani, którzy już tydzień po wyborach debatować będą na nadzwyczajnej sesji nad rządowymi projektami ustaw. Debata będzie czysto pro forma, bo w 577-osobowym Zgromadzeniu prawica zdobędzie w niedzielę do 500 miejsc.

Wiadomo już, że Francuzów czeka terapia szokowa: walka z biurokracją, stopniowe odchodzenie od 35-godzinnego tygodnia pracy i cięcia w socjalnych wydatkach. Sarkozy chce wykorzystać "falę powyborczego entuzjazmu" i w ciągu pierwszych trzech miesięcy po objęciu władzy w Pałacu Elizejskim przeprowadzić "rewolucję ekonomiczną". Na pierwszy ogień pójdzie projekt ustawy o pracy, zatrudnieniu i sile nabywczej. Przewiduje on m.in., że godziny nadliczbowe nie będą opodatkowane. Każdy Francuz będzie mógł pracować więcej niż ustawowe 35 godzin. I więcej zarabiać.

"Sarkozy formalnie nie zniesie 35-godzinnego tygodnia pracy, bo w kraju wybuchłaby prawdziwa rewolucja" - mówi DZIENNIKOWI Claude Fitoussi, specjalista od politycznego marketingu. W praktyce jednak państwo przestaje od tej pory regulować długość tygodnia pracy - rzecz w przyzwyczajonej do socjału Francji niebywała.
Wyzwanie jest spore, bo same tylko reformy podatkowe z pakietu Sarkozy’ego mają kosztować 11 mld euro. Prezydent i premier liczą, że zbalansuje to zwiększony z 2 do 3 proc. wzrost gospodarczy.

Nie licząc rewolucji gospodarczej, ekipa Sarkozy’ego zabierze się niezwłocznie do realizacji innych wyborczych obietnic. Minister ds. tożsamości narodowej i imigracji Brice Hortefeux, który w ekipie Sarko ma opinię "jastrzębia", przygotował już projekt ustawy, zgodnie z którym imigranci, którzy chcą dołączyć do swych rodzin we Francji, będą musieli zdać egzamin "ze znajomości języka i wartości" Republiki Francuskiej. Z kolei minister sprawiedliwości Rachida Dati ma już gotowy projekt zaostrzający kary dla recydywistów i nieletnich. "Dzisiejsza ustawa jest wobec nich po prostu zbyt pobłażliwa" - mówi DZIENNIKOWI Eric Raoult, obecny prawicowy wiceprzewodniczący Zgromadzenia Narodowego.

Rewolucja ma jednak wielu wrogów. To nie tylko związki zawodowe i lewica, ale również pewna część partii Sarkozy’ego, która przez lata była ugrupowaniem etatystycznym i przyzwyczajonym do silnego państwa. Frakcja parlamentarna Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP) będzie tak duża, że jej rozmiary będą ją narażały na rozłamy i frakcyjne boje.

"Sarkozy może stać się ofiarą, a nawet więźniem swojej parlamentarnej większości, jeśli od samego początku nie będzie w stanie narzucić jej dyscypliny" - mówi DZIENNIKOWI politolog Philippe Braud.

Zdaniem wielu Sarkozy ma jedno wyjście: musi działać szybko. Tak by Francuzi nawet nie obejrzeli się, aż obudzą się w odmienionym państwie.

Oto, co przewiduje pakiet Sarkozy'ego:
- Zwolnienie z podatku godzin nadliczbowych. Koszt dla budżetu: 2,5-5 mld euro.
- Możliwość odliczenia w ciągu pięciu lat od podatku dochodowego spłaty odsetek od kredytów mieszkaniowych. Koszt: 3,5-4 mld euro.
- Zniesienie podatku spadkowego.
- Tarcza podatkowa gwarantująca najwięcej zarabiającym, że suma podatków bezpośrednich nie przekroczy 50 proc. ich dochodów (obecnie 60 proc.).
- Zwolnienie z obciążeń podatkowych zarobków studentów do 25. roku życia.
- Poddanie kontroli wysokości odpraw dla szefów wielkich firm państwowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj