Dziennik Gazeta Prawana logo

W Peru grillują... świnki morskie

13 października 2007, 15:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najpierw Peruwiańczycy traktowali je jak gwiazdy, ubierali w narodowe stroje, przytulali i fotografowali. Ale pod koniec dnia wszystkie trafiły na ruszt. Bo jak obchodzić festiwal świnek morskich bez największego peruwiańskiego przysmaku - grillowanego gryzonia?

Mieszkańcy miasteczka Churin już od samego świtu oblizywali się, patrząc na paradę świnek i ich fantazyjne stroje. Bo wiadomo, że jedzenie trzeba porządnie uczcić. Były więc świnki przebrane za bohaterów bajek Disneya czy w peruwiańskich strojach ludowych.

Potem wybrano największego, 3,5-kilogramowego gryzonia. Na tym dla zwierzątek święto się skończyło. Nadszedł czas na gwóźdź programu... grillowaną świnkę.

"Mięso bez cholesterolu, pełne protein" - tak sprzedawcy zachwalali swe przysmaki. Dla nich nie ma nic smaczniejszego niż delikatne mięso gryzonia w zielonej fasolce, z ziemniaczkami i kolbą kukurydzy w połączeniu z kieliszkiem wina. Cena takiej porcji to siedem dolarów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj