Wysuszone przedłużającą się suszą drzewa płoną jak zapałki, zniszczone zostało ponad 1250 hektarów. Pożoga trawi też dobytek ludzi. Dotąd spłonęło ponad 250 budynków, ponad 176 z nich to domy mieszkalne. Ewakuowano już dwa tysiące ludzi.

Choć strażacy tworzą specjalne antyogniowe zapory, podsycany silnym wiatrem ogień z łatwością przenosi się na duże odległości.