Dziennik Gazeta Prawana logo

Zatruta pasta krąży po Ameryce

13 października 2007, 15:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
900 tys. tubek zatrutej chińskiej pasty do zębów, która zabiła kilkadziesiąt osób w Panamie, trafiło do amerykańskich szpitali i więzień. Inspektorzy agencji do spraw leków robią wszystko, by odnaleźć i zarekwirować tubki niebezpiecznej substancji.

Amerykanie są przerażeni. W wielu stanach do rządowych zakładów trafiła tania pasta z Chin. W międzyczasie okazało się, że w Panamie mycie nią zębów zabiło ok. 50 osób.

Inne państwa natychmiast zaczęły sprawdzać, czy do ich sklepów nie trafiła zabójcza substancja. Te kraje, które odnalazły śmiercionośne tubki, natychmiast wycofały je ze sklepowych półek. Również amerykańscy inspektorzy farmaceutyczni jeżdżą teraz po więzieniach i szpitalach, sprawdzając, co pensjonariusze i pacjenci dostają do mycia zębów.

A wszystko przez oszczędności. Chiński producent pasty zastąpił glicerynę dużo tańszym glikolem dietylenowym, który jest trucizną. Ale farmaceuci z Chin zapierają się, że glikol w małych ilościach wcale nie jest szkodliwy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj