Dziennik Gazeta Prawana logo

Krwawy pojedynek na białoruskiej szosie

13 października 2007, 15:59
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Albo białoruska milicja jest wyjątkowo cierpliwa, albo wyjątkowo nieporadna. Kilkunastu funkcjonariuszy przez długi czas nie mogło dać sobie rady z łysym osiłkiem z brzytwą, który ganiał ich po ulicy między radiowozami. Na bicie pałką nie reagował. W końcu postrzelili go w nogę. Ale on był twardy.

Łysy osiłek rzucał w milicjantów czym się dało i gonił ich między radiowozami. Za nic nie chciał dać się zakuć w kajdanki. Milicyjne pałki nie robiły na nim żadnego wrażenia.

Funkcjonariusze oddali kilka strzałów w powietrze, ale także i to nie wystraszyło rozjuszonego bandziora. Wreszcie, gdy zawiodły już wszystkie środki, a słabsze warunki fizyczne nie pozwoliły milicjantom na obezwładnienie agresywnego mężczyzny, jeden z mundurowych postrzelił go w nogę.

Mężczyzna upadł na drogę i wtedy w ruch znów poszły pałki. Uwaga, film wideo jest drastyczny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: Białoruś
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj