Gdy w kwietniu samolot z Pekinu lądował na lotnisku JFK w Nowym Jorku, były spore kłopoty z komunikacją. Pilot nie był w stanie zrozumieć, co mówi do niego kontrola lotu. Przez kilka minut był o krok od popełnienia dramatycznej w skutkach decyzji. Nie rozumiał podstawowych komend, bo nie rozumiał angielskiego.
Barrett Byrnes - kontroler lotu z JFK - już siedem lat temu ostrzegał amerykański Kongres, że nieznajomość angielskiego może doprowadzić do tragedii. Biorąc pod uwagę statystyki, lęk przed podróżą samolotem z chińskim pilotem za sterami jest jak najbardziej uzasadniony.
Sporą część międzynarodowej floty powietrznej pilotuje około 8600 Chińczyków. Jedynie 650 z nich zna angielski na tyle, by bez żadnych problemów porozumieć się z wieżą kontrolną. A wystarczy nawet drobna pomyłka, by narazić życie setek pasażerów!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama