Gdy w kwietniu samolot z Pekinu lądował na lotnisku JFK w Nowym Jorku, były spore kłopoty z komunikacją. Pilot nie był w stanie zrozumieć, co mówi do niego kontrola lotu. Przez kilka minut był o krok od popełnienia dramatycznej w skutkach decyzji. Nie rozumiał podstawowych komend, bo nie rozumiał angielskiego.

Barrett Byrnes - kontroler lotu z JFK - już siedem lat temu ostrzegał amerykański Kongres, że nieznajomość angielskiego może doprowadzić do tragedii. Biorąc pod uwagę statystyki, lęk przed podróżą samolotem z chińskim pilotem za sterami jest jak najbardziej uzasadniony.